Trwa ładowanie proszę czekać ...

Zakupoholizm i jego objawy

20 grudnia 2016

Czy czasami zdarza się wam biegać po sklepach z obłędem w oczach? Po czym później wracacie do domu i okazuje się, że w szafie nie ma już miejsca? No cóż, jeśli tak, to macie problem… Poniżej znajdziesz krótki artykuł, dotyczący zakupoholizmu. Przeczytaj go koniecznie!
Jak zachowują się zakupoholiczki?
Zacznijmy od tego, że zwykle mąż ma już dosyć swojej żony, mówi, że gdy wchodzi do sklepu, to ona ma dziki szał w oczach i nic do niej nie dociera. Mało tego, kompletnie nie da się z nią dogadać, wtedy mąż mówi: wychodzimy. Natomiast ona mówi:”jeszcze tylko to zmierzę, jeszcze tylko tamten wieszaczek, momencik, już kończę, no poczekaj! Faceci. Oczywiście nic nie rozumieją.”. Pojawia się jednak pytanie ze strony męża: po co ci ta bluzka? Przecież w szafie masz 15 podobnych, zupełnie nowych, jeszcze z metkami. I tu się zaczyna…
Jak bronią się zakupoholiczki?
Przede wszystkim przedstawiają logiczne, wiarygodne wytłumaczenia, żeby usprawiedliwić samą siebie – kolejne zakupy, chodzenie do galerii w celu kontroli „czy nie pojawiło się coś atrakcyjnego, co powinno się mieć”. Oczywiście są to mechanizmy obronne, które zagłuszają racjonalne myślenie, wyrzuty sumienia. Niestety, ale bardzo często ludzie w celu poprawy swojego samopoczucia szukają szybkich i prostych sposobów: alkohol, zakupy, seks itp. Generalnie rzecz ujmując problem polega na tym, że zakupoholiczki kupując na wyprzedażach, nie myślą o tym, czy się jej kolejny zakup przyda, ponieważ chodzi o zdobycie czegoś po atrakcyjnej cenie lub o potrzebę kupowania.
Do czego może prowadzić zakupoholizm?
No cóż, zakupoholizm może doprowadzić do trudności finansowych, a sposób działania nie zawsze będzie taki sam. Oczywiście tolerancja, jak w każdym nałogu zmienia się. Dawniej ograniczało się wszystko do jednej wizyty w galerii w miesiącu. Obecnie zakupoholiczka jest w galerii dwa razy w tygodniu, za każdym razem kupuje coś nowego. Dlatego nie wiemy, kiedy przekraczamy kolejną granicę. Musimy pogodzić się z tym, że uzależnienie to choroba postępująca. Generalnie rzecz ujmując kompulsywne bieganie po sklepach można porównać do głodu alkoholowego. Przede wszystkim, kiedy zakupoholiczka odwiedzi wszystkie „swoje” butiki i sprawdzi towar, odczuwa ulgę, spokój. Znajduje ona sobie destrukcyjny sposób, by rozładować napięcia.
Na czym polega zakupoholizm?
Zakupoholiczka opracowywuje sobie system, które butiki odwiedzać: wbiega do wybranych, przegląda szybko wieszaki, ponieważ mniej czasu to kosztuje i dzięki temu jest w stanie normalnie funkcjonować. Co nie zmienia faktu, że jej życie koncentruje się wokół galerii. I w ten sposób zakupoholiczka zatraca więzi międzyludzkie, a to już jest bardzo nie zdrowe i może prowadzić do coraz to poważniejszych problemów.